Nasz adres:
22-100 Chełm
ul. Koszarowa 16
tel./fax: (82) 563-35-33

 

Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek - poznając Go i miłując - mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie. - Jan Paweł II, Fides et ratio

 

 

Inf. ogólne

Msze i Nabożeństwa

Sakramenty

 

Duszpasterze

Wspólnoty

Kancelaria

Formacja

 

Galeria zdjęć

Ogłoszenia

 

 

 

 

 

 

 MINI KATECHIZM

 

1. Kim jest Bóg? Jaki jest Bóg według Pisma Świętego?

Bóg jest bytem osobowym, duchowym i doskonałym. Jest jeden Bóg, ale są trzy osoby boskie: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Jest święty, wszechmogący, dobry, kochający ludzi, sprawiedliwy, wieczny i nieśmiertelny: „Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich i Jego miłosierdzie ogarnia wszystkie Jego dzieła”. (Ps 145). Bogu wszystko jest poddane, nad wszystkim panuje. Bóg ma swego początku ani nie będzie miał końca. Jest stwórcą świata: Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię (Rdz1,1).
Bóg najpełniej pokazał jaki jest w osobie Jezusa. W Nim Bóg stał się człowiekiem, aby nas na nowo pojednać w Bogiem, i wybawić z mocy złego ducha, w której ludzkość znalazła się po grzechu pierworodnym. Jezus otworzył przed każdym człowiekiem drogę do zbawienia.

2. Kim jest człowiek? Na czym polega wyjątkowość człowieka? Dlaczego warto, aby każdy z nas żył w dobrej więzi z Bogiem? W jaki sposób utrzymujemy naszą przyjaźń z Bogiem?

Pismo Święte mówi, że człowiek jest stworzeniem Bożym. Bóg stworzył pierwszych ludzi Adama i Ewę: Rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz, podobnego Nam. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1, 26-27).
Podobieństwo do Boga polega na tym, że człowiek ma rozum, wolną wolę i duszę nieśmiertelną. Człowiek myśli, poznaje różne sprawy i może wybierać, tworzyć, pracować.
W biblii czytamy: „Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” (Rdz 1, 28). Bóg wyposażył człowieka w dar płodności. Rodzice poprzez akt seksualny dają początek nowemu życiu ludzkiemu, a Bóg daje duszę nieśmiertelną.
Każdy człowiek jest słabym, kruchym stworzeniem. Żyje na ziemi pewien czas, a po wypełnieniu ziemskich dni umiera i odchodzi w wieczność. Dzięki temu, że człowiek ma duszę nieśmiertelną, po śmierci fizycznej duch człowieka żyje dalej.
Królestwo Boga w niebie jest ostatecznym celem życia człowieka. Ponieważ jesteśmy istotami rozumnymi, dlatego za swoje czyny i wybory każdy z nas ponosi odpowiedzialność. Jeśli człowiek chce być po ziemskiej śmierci w niebie, to należy przyjąć naukę Jezusa zapisaną w Ewangelii, żyć nią na co dzień, przestrzegać zasad Dekalogu. Tylko w niebie jest pełne szczęście, pokój, radość.
Więź z Bogiem utrzymujemy poprzez wiarę w Niego, codzienną modlitwę, uczestnictwo w sakramentach, zwłaszcza Mszy św. i spowiedzi, miłość do Niego i do ludzi.

3. Utworzenie Kościoła i jego misja

Na początku swojej działalności Jezus zgromadził przy sobie małe grono uczniów. Przekazywał im naukę o życiu, zasadach moralnych, sprawach ostatecznych. Na ich oczach czynił cuda, uzdrawiał chorych i wypędzał złe duchy z ludzi. Wszystko po to, aby uwierzyli, że jest Synem Bożym i naszym Zbawicielem. Najważniejszym apostołem jest Piotr. Jezus powiedział do niego: „Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie (Mt 16). Jezus na wierze i miłości Piotra zbudował Kościół. On jest najważniejszym apostołem Jezusa, inni apostołowie pomagali mu w wypełnianiu zadań powierzonych przez Jezusa. Po swoim zmartwychwstaniu Jezus powiedział do apostołów: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28).
Po wstąpieniu Jezusa do nieba zesłał On Ducha Świętego na apostołów zebranych w wieczerniku. Po tym wydarzeniu apostołowie poszli w różne strony świata, i głosili naukę Jezusa. Tak czynili też ich następcy, czyli kolejni papieże i biskupi. Papież jest następcą św. Piotra, który święci biskupów (następców apostołów), a ci z kolei święcą księży. Wszystko po to, aby dalej głosić naukę Jezusa, udzielać sakramentów i prowadzić ludzi przez życie doczesne do zbawienia.
Jeśli ktoś chce być zbawiony, to trzeba słuchać nauki Jezusa, którą wykłada nam Kościół. Jezus powiedział do apostołów, którzy otrzymali mandat głoszenia Jego nauki: „Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał” (Łk 10).

4. Co dokonuje się w Kościele? Jak powinien postępować człowiek wierzący?

W Kościele dokonuje się nasze uświęcenie i umacniana jest nasza wiara w Boga. Dokonuje się to poprzez słuchanie Słowa Bożego i kazań oraz przyjmowanie sakramentów świętych. Najczęściej korzystamy z sakramentów eucharystii i spowiedzi. Dzięki tym sakramentom Bóg oczyszcza człowieka, umacnia go i prowadzi do nieba.
Dzięki temu, że w kościele wyjaśniane jest Pismo święte, każdy człowiek może lepiej rozumieć swoje życie, i może potem naśladować Jezusa w jego słowach i czynach. Trzeba słuchać nauczania Kościoła, gdyż ten wyjaśnia różne problemy współczesne w świetle ewangelii, np. odnośnie życia ludzkiego, modelu rodziny, sposobu życia.
Jeśli katolik będzie stosował naukę Jezusa, to będzie stawał się coraz lepszym człowiekiem dla innych ludzi. Wiara w Boga domaga się czynów i świadectwa w życiu codziennym. „Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków” - pisze św. Jakub (Jk 2). Należy jak najlepiej wypełniać obowiązki swego stanu i zawodu, a nasze czyny mają opierać się na miłości do ludzi, szacunku, dialogu, wzajemnej pomocy itp.
Przynależność do Jezusa należy okazywać w swoim postępowaniu i w rozmowach z ludźmi. Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (Mt 10)
Człowiek wierzący ma dążyć do świętości, której źródłem i wzorem jest Jezus. Jezus chce, abyśmy byli jego przyjaciółmi, i budowali lepszy, sprawiedliwy świat - czyli rozszerzali Królestwo Boże. Jezus powiedział do wiernych mu uczniów: „Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję (J 15). Jezus chce, abyśmy mu zaufali, a on nas poprowadzi, ochroni, zadba o wszystkie nasze sprawy: „Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6).

5. W jakim celu Jezus Chrystus ustanowił sakramenty? Omów sakrament Eucharystii. Jakie są owoce przyjmowanej Komunii św.?

Jezus w czasie ziemskiego życia pomagał ludziom, uzdrawiał z chorób, wypędzał z ludzi złe duchy, przebaczał grzechy. Jezus ustanowił sakramenty po to, aby On sam po swojej śmierci mógł dalej przebaczać grzechy, uświęcać, uzdrawiać, uwalniać od wpływów złych duchów. Jezus działa najczęściej poprzez eucharystię i spowiedź. Kto szczerze uczestniczy w tych sakramentach staje przed Bogiem i otrzymuje potrzebne do chrześcijańskiego życia łaski.
Eucharystia czyli msza św. jest najważniejszym sakramentem. Ustanowił ją Jezus w czasie wieczerzy w Wielki Czwartek. Jezus Chrystus działa poprzez posługę kapłanów, którzy są jego zastępcami na ziemi i działają w Jego imieniu. Celebracja Eucharystii składa się z 2 głównych części:
1. Liturgii słowa Bożego – czytania z Pisma św., kazanie (żeby umocnić naszą wiarę);
2. Liturgii eucharystycznej – dziękczynienie składane Bogu Ojcu za wszystkie Jego dobrodziejstwa, a zwłaszcza za dar Jego Syna (że nas zbawił, i ciągle nas uświęca i prowadzi); dziękczynienie Bogu za dary (symbolizowane przez chleb i wino); konsekrację chleba i wina; uczestniczenie w uczcie eucharystycznej przez przyjęcie Komunii św.
We mszy św. ludzie pod przewodnictwem księdza proszą Boga, aby umocnił wiarę, uświęcił i umocnił nasze dusze, uleczył, pocieszył, dał zrozumienie swojego życia, udzielił potrzebnych łask, a także, aby wybawił nas od wszelkiego zła.
Owoce Komunii św. Kulminacyjnym punktem mszy św. jest przyjęcie Komunii św. – czyli Jezusa pod postacią białego chleba. Kto z pobożnością przyjmuje Komunię św., staje się coraz bardziej podobny do Jezusa – w myśleniu, mówieniu i działaniu. Jednoczenie się z Jezusem w komunii św. daje życie duchowe, ożywia, uświęca, i ostatecznie daje zbawienie. Czytamy o tym w ewangelii św. Jana: „ Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki». (J 6, 53-58)
Jak pokarm cielesny służy do przywracania utraconych sił, tak Eucharystia umacnia naszą miłość, która słabnie w życiu codziennym. Chrystus dając nam siebie, ożywia naszą miłość do ludzi, uzdalnia nas do uwolnienia się od nieuporządkowanych przywiązań do spraw tego świata i rzeczy materialnych. Człowiek staje się duchowo mocniejszy, pokorny, ma pragnienie przestrzegania Dekalogu itp. Mając na sumieniu grzechy lekkie można przyjąć Komunię św.

6. Ustanowienie sakramentu spowiedzi. Omów działanie Boga na w sakramentu spowiedzi. Co dokonuje się w tym sakramencie? Jakie są owoce tego sakramentu.

Ustanowienie sakramentu spowiedzi. W ewangeliach czytamy, że Jezus sam odpuszczał ludziom grzechy. A po zmartwychwstaniu nakazał apostołom, aby oni i ich następcy w Jego imieniu odpuszczali grzechy. Sakrament spowiedzi ustanowił Jezus Chrystus w słowach: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 19-23). Grzechy odpuszczają biskupi i księża, którzy działają w imieniu Jezusa. Spowiedź jest więc spotkaniem z miłosiernym Bogiem, który przebacza grzesznikowi wszystkie grzechy, jeżeli szczerze je wyznaje, żałuje i zapowiada poprawę. Czyni to Bóg za pośrednictwem księdza, bo człowiek samemu sobie nie może odpuścić grzechów.
Owoce sakramentu spowiedzi. Bóg udziela w tym sakramencie łaski odpuszczenia grzechów (co otwiera drogę do zbawienia), uświęcenia, umocnienia na dobrej drodze życia, łaski uzdrowienia wewnętrznego, daru radości, pokoju, mocy do pokonywania zła i pokus itd. Ze spowiedzią związana jest konieczność naprawienia wyrządzonych komuś krzywd moralnych czy strat materialnych. Wykonane zadośćuczynienie jest również dobrym owocem spowiedzi, wprowadza ład i sprawiedliwość. Po dobrze odprawionej spowiedzi Jezus Chrystus zaprasza nas, abyśmy jednoczyli się z nim poprzez przyjęcie Komunii św. Jest to największy dar, w którym Bóg jeszcze bardziej nas uświęca, umacnia i uzdrawia.

7. Sakrament małżeństwa.

Bóg, który stworzył człowieka z miłości, powołał go także do miłości, która jest podstawowym i wrodzonym powołaniem każdej istoty ludzkiej. Człowiek został bowiem stworzony na obraz i podobieństwo Boga, który sam jest Miłością. Ponieważ Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, ich wzajemna miłość staje się obrazem absolutnej i niezniszczalnej miłości, jaką Bóg miłuje człowieka. Jest ona dobra, co więcej bardzo dobra, w oczach Stwórcy. Miłość małżeńska, którą Bóg błogosławi, jest przeznaczona do tego, by była płodna i urzeczywistniała się we wspólnym dziele zachowywania stworzenia: "Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną»" (Rdz 1, 28).
Pismo święte stwierdza, że mężczyzna i kobieta zostali stworzeni wzajemnie dla siebie: "Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam". Bóg daje mu niewiastę, "ciało z jego ciała", to znaczy istotę równą mu i bliską, jako "pomoc przychodzącą od Pana". "Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem" (Rdz 2, 24). Jezus wskazuje, że oznacza to nienaruszalną jedność ich życia, przypominając, jaki był "na początku" zamysł Stwórcy: "A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało" (Mt 19, 6). Związek małżeński mężczyzny i kobiety jest nierozerwalny; łączy ich sam Bóg: "Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela" (Mt 19, 6).
Na początku swojej publicznej działalności Jezus dokonuje pierwszego znaku – na prośbę swej Matki – podczas uczty weselnej. Kościół nadaje wielkie znaczenie obecności Jezusa na godach w Kanie. Widzi w tym potwierdzenie, że małżeństwo jest czymś dobrym, oraz zapowiedź, że od tej pory będzie ono skutecznym znakiem obecności Chrystusa.
Celebracja sakramentu małżeństwa. W obrządku łacińskim małżeństwo między dwojgiem wierzących katolików jest zazwyczaj zawierane podczas Mszy świętej, ze względu na związek wszystkich sakramentów z Misterium Paschalnym Chrystusa. W Eucharystii urzeczywistnia się pamiątka Nowego Przymierza, przez które Chrystus na zawsze zjednoczył się z Kościołem, swoją umiłowaną Oblubienicą, za którą wydał samego siebie. Słuszne jest zatem, by małżonkowie przypieczętowali swoją zgodę na wzajemne oddanie się sobie przez dar własnego życia, jednocząc się z ofiarą Chrystusa za Kościół, uobecnioną w Ofierze eucharystycznej, i przyjmując Eucharystię, ażeby skoro spożywają to samo Ciało i tę samą Krew Chrystusa, "tworzyli jedno ciało" w Chrystusie. Przyszli małżonkowie powinni więc przygotować się do celebracji swych zaślubin przez przyjęcie sakramentu pokuty.
Zawierającymi przymierze małżeńskie są mężczyzna i kobieta, ochrzczeni, wolni do zawarcia małżeństwa, którzy w sposób dobrowolny wyrażają swoją zgodę. "Być wolnym" oznacza: nie być poddanym przymusowi; nie mieć przeszkody ze strony prawa naturalnego czy kościelnego. Jeśli nie ma tej wolności, małżeństwo jest nieważne.
Otwartość na płodność. "Z samej zaś natury swojej instytucja małżeńska oraz miłość małżeńska nastawione są na rodzenie i wychowywanie potomstwa, co stanowi jej jakoby szczytowe uwieńczenie". Dzieci też są najcenniejszym darem małżeństwa i rodzicom przynoszą najwięcej dobra. Bóg sam to powiedział: "Nie jest dobrze człowiekowi być samemu" (Rdz 2,18) i "uczynił człowieka od początku jako mężczyznę i niewiastę" (Mt 19, 14), chcąc dać mu pewne specjalne uczestnictwo w swoim własnym dziele stwórczym, pobłogosławił mężczyźnie i kobiecie, mówiąc: "bądźcie płodni i rozmnażajcie się" (Rdz 1, 28).
Chrześcijański dom rodzinny jest miejscem, gdzie dzieci otrzymują pierwsze głoszenie wiary. Dlatego dom rodzinny słusznie jest nazywany "Kościołem domowym", wspólnotą łaski i modlitwy, szkołą cnót ludzkich i miłości chrześcijańskiej. (źródło: Katechizm Kościoła Katolickiego nr 1604 -1666)

8. Co to jest grzech? Kiedy popełnia się grzech ciężki (śmiertelny), a kiedy lekki (powszedni). Skutki grzechu ciężkiego. Jak należy zachować się w niebezpieczeństwie śmierci?

Grzech jest to świadome i dobrowolne złamanie przykazania Bożego lub kościelnego. Grzechy są popełniane: myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. Rozróżniamy grzechy lekkie i ciężkie.
Grzech ciężki (śmiertelny) jest czyniony świadomie, dobrowolnie i powoduje poważne szkody. Mogą one być fizyczne, materialne, psychiczne, duchowe, moralne. Dlatego w trakcie spowiedzi należy podać ich liczbę. Szkody materialne, krzywdy wyrządzone osobom słabszym, biedniejszym są okolicznościami bardziej obciążającymi grzeszącego. Grzechem ciężkim jest np. profanacja w sferze sakralnej, bluźnierstwo, magia, wróżbiarstwo, opuszczenie Mszy św. w niedziele lub święto nakazane z własnej winy, poważna kłótnia, pobicie kogoś, nadużycie alkoholu, szkodliwe zażycie narkotyku, stosowanie antykoncepcji, masturbacja, cudzołóstwo, oglądanie pornografii, kłamstwo które wyrządziło komuś większe szkody, kradzież wyrządzająca większą szkodę, silniejsza zazdrość, i inne.
Grzech lekki (powszedni) jest też czyniony świadomie i dobrowolnie, ale szkody są małe, np. spóźnienie się na Mszę św., mała sprzeczka, drobna kradzież (np. używany ołówek), kłamstwo w błahej sprawie, które nie wyrządziło nikomu szkody lub szkodę małą, odrzucona krótka myśl nieczysta, słabsza i krótka zazdrość itp. Grzechem lekkim może być również nieświadomie lub/i niedobrowolnie złamanie jakiegoś przykazania w materii ciężkiej. Tego typu sytuacje zdarzają się rzadziej. Poprzez grzech lekki nie traci się stanu łaski uświęcającej, ale osłabia się swoją duszę i więź z Bogiem.
Zasada rozróżnienia grzechu. Mała szkoda – to grzech lekki, duża szkoda – grzech ciężki. Szkody mogą być materialne (np. skutek kradzieży), moralne (utrata dobrego imienia na skutek kłamstwa), psychiczne (nerwica, depresja), zdrowotne (uszczerbek na zdrowiu fiz), duchowe (opuszczenie mszy św, osłabienie miłości do Boga lub bliskiej osoby). Szkody te zakłócają lub niszczą relacje między ludźmi. Przy grzechach umysłu, np. zazdrość chodzi o ich nasilenie w myślach, i wewnętrzne zaangażowanie człowieka (przelotne, krótkie czy silne)
Skutki grzechu śmiertelnego. Jeśli ktoś popełni ten grzech, to traci stan łaski uświęcającej – czyli więź z Bogiem. Duchowe wnętrze człowieka napełnia się wielką ciemnością. Biblijnym obrazem utraty więzi z Bogiem jest grzech Adama i Ewy, który złamali zakaz Boga. Skutkiem tego było wygnanie ich z raju (czyli z nieba). Grzech ciężki zadaje duszy ból, wprowadza zamęt, smutek, niepokój. To wszystko ma też negatywny wpływ na relacje z ludźmi, zwłaszcza gdy inny człowiek został skrzywdzony, oszukany, okradziony itp. Trwając w stanie grzechu śmiertelnego człowiek naraża się na utratę zbawienia. Jezus przypomina nam, abyśmy zawsze byli gotowi na spotkanie z Nim: „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13); „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie” (Mt 24, 42). Ze spowiedzią i pojednaniem się z Bogiem nie warto zwlekać.
W niektórych przypadkach skutkiem popełniania grzechów ciężkich może być również dręczenie lub zniewolenie przez złego ducha. Zdarzyć się to może w sytuacji, gdy osoba uparcie trwa w jakimś grzechu ciężkim, w uzależnieniu, i nie podejmuje poprawy albo popełniła poważne wykroczenie, głównie w zakresie pierwszego przykazania Dekalogu. W takiej sytuacji potrzebne jest nawrócenie człowieka i czasami modlitwa księdza egzorcysty.
Jak zachować się w niebezpieczeństwie śmierci? Jeśli ktoś znajduje się w sytuacji, w której nie ma możliwości spowiedzi, to należy wzbudzić akt żalu za grzechy i prosić Boga o miłosierdzie.

9. Czym jest modlitwa? Jaka powinna być modlitwa? Co powoduje w nas dobra modlitwa? Kiedy modlitwa jest szczególnie owocna?

Modlitwa to szczera rozmowa z Bogiem. Poprzez modlitwę człowiek otwiera swoje serce (wnętrze) dla Boga, a wtedy niewidzialna łaska Boża wnika we wnętrze człowieka, i w nim pracuje – uszlachetnia go, czyni lepszym, łagodnym, cierpliwym, zdolnym do dojrzałej miłości itp.
Modlitwa powinna być pokorna, wytrwała, i ufna w Bożą pomoc i dobroć. Bez codziennej modlitwy, albo jeśli modlitwa jest słaba, duchowe wnętrze człowieka niszczeje, a sam człowiek staje się bardziej skłonny do ulegania słabościom, i do czynienia zła – słowem i czynem.
Modlitwa jest szczególnie owocna, gdy człowiek jest w stanie łaski uświęcającej, czyli nie ma żadnego grzechu ciężkiego. Wtedy Boże łaski wnikają we wnętrze człowieka. Gdy człowiek popełni choćby jeden grzech śmiertelny, to łaski Boże nie wnikają we wnętrze człowieka. Potrzebna jest spowiedź, aby na nowo pojednać się z Bogiem i otworzyć się w pełni na działanie Boże.

10. Dlaczego święci się obrazy religijne, mieszkania? Dlaczego katolik powinien nosić poświęcony krzyżyk lub medalik? Dlaczego warto używać poświęconej wody?

Poświęcone obrazy, ikony i krzyże wieszane na ścianach w domach oraz noszenie poświęconego medalika czy krzyżyka wyraża naszą wiarę w Boga. Powinna ona być najpierw pielęgnowana w sercu. Obrazy religijne, krzyże powinne być umieszczane na ścianach w miejscach widocznych, tak aby skłaniały do refleksji i modlitwy. Jednocześnie poświęcone rzeczy odstraszają złe duchy, gdyż taka osoba wyraża postawę zawierzenia Bogu, i chce, aby Bóg ją chronił swoją mocą. Ochrona Boża jest zależna do modlitwy danej osoby, jej miłości do Boga i ludzi.
Woda święcona. Woda ma swoją naturalną symbolikę - daje życie, oczyszcza, obmywa. Woda święcona sakralizuje te znaczenia i przenosi na duchowy Boży poziom. Używanie wody święconej wraz z wezwaniem imienia Bożego ma przynieść duchowe obmycie i oczyszczenie łaską Bożą ducha człowieka. To ma pomóc w zbliżeniu się człowieka do Boga. Używanie jej z modlitwą staje się też znakiem obecności Bożej mocy, która chroni osoby, domy, przedmioty przed zasadzkami złego ducha. Pomaga w walce duchowej przy nasilonych pokusach do grzechu. Można ją w małych ilościach pić, można skrapiać ciało, przedmioty, mieszkania, warsztat pracy, działki rolne, budynki dla zwierząt. Każdy katolik może sam dokonać pokropienia wodą święconą, łącząc to z modlitwami do Boga o potrzebne łaski.

11. Na czym polega post? Kiedy i dlaczego pościmy? Formy postu.

Post jest wyrazem pokutnej postawy człowieka i praktykowania cnót chrześcijańskich, np. umiarkowania. Poprzez post katolik poskramia własne nieuporządkowane pragnienia. Ponieważ praktyki postne czynione są ze względu na Boga, należy go łączyć z dodatkową modlitwą, większą miłością do bliźniego, z naprawianiem krzywd, z pojednaniem się z ludźmi. Post połączony z modlitwą jest zalecany jako forma przeproszenia za grzechy, uproszenia jakiejś łaski, np. zdrowia, zgody w rodzinie, dobrego małżonka, nawrócenia dla kogoś, uwolnienia od złego ducha.
Postem jest dobrowolne powstrzymanie się od korzystania z tego, co człowiekowi sprawia przyjemność; wstrzemięźliwość od spożywania pokarmów mięsnych lub też spożywania pokarmu w ograniczonej ilości, ograniczenie korzystanie z komputera, oglądania TV i jednocześnie poświęcenie więcej czasu dla rodziny, na pomoc dzieciom w domu dziecka, osobom starszym lub chorym. Dzieci mogą zrezygnować z jedzenia słodyczy, a za zaoszczędzone pieniądze przez jakiś czas można kupić produkty żywnościowe dla biednych rodzin. Zalecany jest post w piątek - o chlebie i wodzie.
Biorąc pod uwagę swój wiek można podejmować różne formy postu, lecz zawsze ze względu na Boga (a nie po to żeby np. schudnąć). Pościmy w każdy piątek przez cały rok oraz w okresie Wielkiego Postu (od Środy Popielcowej do Wielkiej Soboty). Okres Wielkiego postu nawiązuje do 40 dni postu Jezusa, który przebywał na pustyni.
Piątek jest dniem męki Jezusa. Tego dnia wyrwał On nas z mocy złego ducha, dlatego piątek jest dniem postnym. Ponieważ Jezus tego dnia bardzo cierpiał, katolik z tego względu zachowuje odpowiednią postawę szacunku dla Jezusa, wdzięczności za dar odkupienia grzechów, i nie szuka przyjemności. W piątki nie należy jeść mięsa. W dni postu nie należy urządzać dyskotek, hucznych zabaw, nie powinno się głośno słuchać muzyki itp.

12. Skąd się wzięły złe duchy? Co jest ich głównym zadaniem?

Na początku istniały tylko dobre duchy stworzone przez Boga. Jednak po jakimś czasie archanioł Lucyfer i jego zwolennicy zbuntowali się przeciwko Bogu, nie chcieli mu służyć i oddawać mu czci. Zostali oni strąceni z nieba przez św. Michała Archanioła i wojsko anielskie do miejsca oddzielonego od nieba – i tak powstało piekło. Jest to straszne miejsce kaźni, cierpienia, nienawiści.
Złe duchy są zawistne, i bardzo złoszczą, ponieważ ludzie mogą dostąpić zbawienia w niebie, a one już nie mogą. Głównym zadaniem złych duchów jest więc kuszenie ludzi, aby popełniali grzechy ciężkie, gdyż te zamykają człowiekowi drogę do nieba.
W Katechizmie czytamy: „Do wyboru nieposłuszeństwa skłonił naszych pierwszych rodziców (Adama i Ewy) uwodzicielski głos przeciwstawiający się Bogu. Ten głos przez zazdrość sprowadza na nich śmierć. Pismo święte i Tradycja Kościoła widzą w tej istocie upadłego anioła, nazywanego Szatanem lub diabłem. Kościół naucza, że był on najpierw dobrym aniołem stworzonym przez Boga: Diabeł bowiem i inne złe duchy zostały stworzone przez Boga jako dobre z natury, ale same uczyniły się złymi". Pismo święte mówi o grzechu tych aniołów. Ich "upadek" polega na wolnym wyborze dokonanym przez te duchy stworzone, które radykalnie i nieodwołalnie odrzuciły Boga i Jego Królestwo. Odbicie tego buntu znajdujemy w słowach kusiciela skierowanych do naszych pierwszych rodziców: "tak jak Bóg będziecie" (Rdz 3,5). Diabeł "trwa w grzechu od początku" (1J 3,8) i jest "ojcem kłamstwa" (J 8,44). Nieodwołalny charakter wyboru dokonanego przez aniołów, a nie brak nieskończonego miłosierdzia Bożego sprawia, że ich grzech nie może być przebaczony. "Nie ma dla nich skruchy po upadku, jak nie ma skruchy dla ludzi po śmierci". Moc Szatana nie jest jednak nieskończona. Jest on tylko stworzeniem; jest mocny, ponieważ jest czystym duchem, ale jednak stworzeniem: nie może przeszkodzić w budowaniu Królestwa Bożego. Chociaż Szatan działa w świecie przez nienawiść do Boga i Jego Królestwa w Jezusie Chrystusie, a jego działanie powoduje wielkie szkody – natury duchowej, a pośrednio nawet natury fizycznej – dla każdego człowieka i dla społeczeństwa, działanie to jest dopuszczone przez Opatrzność Bożą, która z mocą i zarazem łagodnością kieruje historią człowieka i świata (KKK 391-395)

13. Na czym polega niebezpieczeństwo posiadania talizmanów, amuletów, przedmiotów pogańskich lub antychrześcijańskich? Jakie są inne bardzo niebezpieczne praktyki? Jakie są objawy duchowego zniewolenia?

Amulety, talizmany. Są to drobne przedmioty z obszaru magii. Mają pochodzenie pogańskie, sekciarskie lub wywodzą się z obcych kultów. Według definicji słownikowych, amulety mają chronić przed niebezpieczeństwami, urokami, złymi duchami, chorobami. Talizman zawiera wyryty symbol lub wizerunek istoty uważanej za władającą innymi siłami, i rzekomo zdolną do ochrony właściciela lub zapewnienia mu szczęścia. Posiadanie lub noszenie przy sobie amuletów, talizmanów sprzeciwia się wierze i czci Boga zawartej w przykazaniu pierwszym - Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną. Na palcu lub na piersiach nosi się przedmioty bliskiego związku z Bogiem lub człowiekiem (pierścionek, obrączka, medalik). W przypadku noszenia magicznych przedmiotów obdarza się zaufaniem tajemną duchową moc, która rzekomo ma przynieść ochronę, szczęście. Osoba, która je nosi w jakimś zakresie otwiera złemu duchowi dostęp do siebie.
Inne niebezpieczne praktyki, poprzez które złe duchy mogą dręczyć człowieka to: praktyki satanistyczne (np. słuchanie muzyki satanistycznej, gry demoniczne, czytanie tekstów satanistycznych), wróżbiarstwo, magia, czary, wywoływanie duchów.
Osoby, które uwikłały się w powyższe sprawy mają często problemy duchowe (bunt, niechęć do Boga, do modlitwy), psychiczne (silny lęk, smutek), częstsze życiowe niepowodzenia.
Katolik nie powinien nosić magicznych gadżetów, trzymać w domu zabobonnych przedmiotów, rzeczy związanych z obcymi kultami (np. azjatyckimi, afrykańskimi), ponieważ stoi to w poważnej sprzeczności z wiarą w Boga. Katolik modli się do Boga o opiekę i potrzebne łaski w życiu. W wymiarze duchowym chroni nas łaska Boża, strzegą nas aniołowie, Matka Boża i Święci, ale potrzebna jest modlitwa człowieka i noszenie przy sobie poświęconego medalika lub krzyżyka.

14. Co mówi Pismo św. o zbawieniu i potępieniu? Jak należy rozumieć te teksty?

Bóg kocha i stawia wymagania. Bóg kocha ludzi i chce każdego zbawić, ale stawia przed nami jasno określone wymagania. Bóg dał nam swoją naukę, zwłaszcza tą zapisaną w ewangeliach. Wymaga od nas najpierw wiary w Niego. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego”. (J 3, 16-18).
Przyjęcie nauki Jezusa ma przejawiać się w miłości do niego i do ludzi. „A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył” (Łk 10, 25-28).
Przykazanie miłości wyraża się w sposób konkretny - w przestrzeganiu Dekalogu. „Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, bowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie”. (1 J 5, 2-3).
Człowiek, który chce być w Królestwie Bożym powinien wejść na drogę wewnętrznej przemiany. Nawrócenie oznacza odrzucanie grzechów, zwrócenie się ku Bogu, czynienie dobra i kształtowanie swego myślenia i postępowania według ewangelii. Jezus powiedział: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1, 15).

Niebiańskie mieszkania. Ostatecznym powołaniem człowieka wierzącego jest niebo, czyli stan wiecznego szczęścia przeżywanego we wspólnocie z Trójcą Świętą, Matką Bożą, aniołami i ludźmi zbawionymi. Jezus powiedział: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem (J14).

Wąska droga do zbawienia. Jezus powiedział: „Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują”. (Mt 7:13-14)
Te słowa Pana Jezusa mówią nam, że mało ludzi chce żyć według jego nauki, bo wiąże się to z przestrzeganiem przykazań, pracą nad sobą, dyscypliną, koniecznością utrzymywania więzi z Bogiem. Daje to ludziom duchowy pokój, sens życia i wolność. Tacy ludzie są na drodze do zbawienia.
Niestety wielu wybiera drogę szeroką, łatwiejszą. Jest to droga materializmu, konsumpcji, wygodnictwa, życia sprawami doczesnymi, gdzie sprawy Boże są mało ważne. Jednak na końcu tej drogi jest przepaść, czyli potępienie.

Przypowieść o bogaczu i Łazarzu. „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać”. (Łk 16:19-31)
Przypowieść ta mówi o tym, że piekło jest stanem wiecznego potępienia, i jest ono karą za pokładanie ufności w bogactwie, za materializm, i nie branie pod uwagę nauczania Jezusa. Tacy ludzie są egoistyczni, i rzadko troszczą się o ludzi biednych, cierpiących.

Przypowieść o uczcie. „Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę! Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy [ich], pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego? Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 22:2-13).
Uczta z królem oznacza radosne przebywanie z Bogiem i świętymi w niebie. Weszli tam tylko ci, którzy przyjęli zaproszenie, czyli ci, którzy dali pozytywną odpowiedź na nauczanie Jezusa zawartą w ewangelii. Mają oni na sobie strój weselny, czystą szatę. Wyraża ona stan przyjaźni z Jezusem. Wielu nie weszło do nieba, bo odrzucili zaproszenie Jezusa, tzn. odrzucili jego naukę.
Wyrzucony z uczty królewskiej człowiek nie miał na sobie stroju weselnego, tzn. nie miał czystej duszy, był brudny od grzechu. Przypowieść ta mówi o tym, że Bóg uszanuje wybór człowieka. Jeśli ktoś żyjąc na ziemi odrzuci naukę Jezusa, to w konsekwencji sam odrzuca możliwość zbawienia.

15. Kto idzie po śmierci do nieba, do piekła? Po co jest czyściec?

Biblia mówi nam o istnieniu nieba, czyścca i piekła. Tuż po śmierci człowiek idzie na sąd szczegółowy przed Bogiem. Do zbawienia potrzebna jest wiara w Jezusa, utrzymywanie więzi z Nim. Bóg będzie zwracał uwagę szczególnie na nasze czyny. Każdy człowiek będzie sądzony indywidualnie. Na sądzie Bóg nagrodzi ludzi za miłość, dokonane dobre czyny, służenie innym pomocą. Ukarani będą ci, którzy byli egoistami, nie czynili dobra. O tym gdzie pójdzie człowiek tuż po śmierci decyduje jego stan duchowy w czasie umierania.
Niebo jest duchowym stanem życia, pełnym szczęścia i radości. W niebie nie ma cierpienia. Przebywają tu aniołowie, święci, a także osoby, które szczerze kochali Boga i ludzi, wprowadzali pokój, czynili miłosierdzie.
Do nieba idzie człowiek, który w momencie śmierci jest w stanie łaski uświęcającej – wnętrze osoby jest napełnione Bożym światłem, i nie ma na sumieniu ani jednego grzechu ciężkiego. Jest to człowiek o dojrzałej miłości, duchowo szlachetny, prawy w postępowaniu. Nie ma wobec kogoś żadnych zobowiązań ani nic, za co trzeba pokutować. Taka osoba już na ziemi naprawiła wcześniej wszelkie wyrządzone zło, np. przeprosiła za raniące słowa, oddała długi, odwołała kłamstwa.
W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem oraz są doskonale oczyszczeni, żyją na zawsze z Chrystusem….Powagą apostolską orzekamy, że według powszechnego rozporządzenia Bożego dusze wszystkich świętych... i innych wiernych zmarłych po przyjęciu chrztu świętego, jeśli w chwili śmierci nie miały nic do odpokutowania... albo jeśliby wówczas miały w sobie coś do oczyszczenia, lecz doznały oczyszczenia po śmierci... jeszcze przed odzyskaniem swoich ciał i przed Sądem Ostatecznym, od chwili Wniebowstąpienia Zbawiciela, naszego Pana Jezusa Chrystusa, były, są i będą w niebie, w Królestwie i w raju niebieskim z Chrystusem, dołączone do wspólnoty aniołów i świętych….To doskonałe życie z Trójcą Świętą, ta komunia życia i miłości z Nią, z Dziewicą Maryją, aniołami i wszystkimi świętymi, jest nazywane "niebem". Niebo jest celem ostatecznym i spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka, stanem najwyższego i ostatecznego szczęścia….Jezus "otworzył" nam niebo przez swoją Śmierć i swoje Zmartwychwstanie. Życie błogosławionych polega na posiadaniu w pełni owoców odkupienia dokonanego przez Chrystusa, który włącza do swej niebieskiej chwały tych, którzy uwierzyli w Niego i pozostali wierni Jego woli. Niebo jest szczęśliwą wspólnotą tych wszystkich, którzy są doskonale zjednoczeni z Chrystusem” (KKK 1023 -1026)
Czyściec. W katechizmie czytamy: „Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba. To końcowe oczyszczenie wybranych, które jest czymś całkowicie innym niż kara potępionych, Kościół nazywa czyśćcem” (KKK 1030n)
Czyściec jest stanem zbawienia, przed wejściem do nieba. W momencie śmierci osoba taka nie ma na sumieniu ani jednego grzechu ciężkiego. Może mieć jedynie grzechy lekkie. Są tu ludzie, których miłość do Boga i do ludzi była niedojrzała. Za mało czynili dobra, byli zbyt bierni i leniwi w sprawach Bożych. Z tych też powodów takie osoby nie mogą wejść od razu do nieba, ale muszą duchowo dojrzewać do spotkania Boga w niebie.
W czyśćcu osoba dojrzewa w miłości do Boga, bo w ziemskim życiu miała jej za mało. Pokutuje za zaniedbania uczynione na ziemi, duchowo cierpi za nienaprawione zło.
O tym jak długo trwa pokutowanie w czyśćcu decyduje to, na ile człowiek był niedojrzały w miłości do Boga i ludzi oraz jaka jest waga i ilość spraw nie załatwionych pozytywnie na ziemi. Jeśli ktoś często ranił słowami, kradł, kłamał wiele osób, to jeśli się wyspowiadał, to grzechy są darowane. Ale taki człowiek powinien jeszcze naprawić te grzechy (np. przeprosić kogoś, oddać rzecz skradzioną). Jeśli tego nie zrobił, to długo będzie za to pokutował w czyśćcu.
Jeżeli miał ktoś ma zaniechania tylko w kilku sprawach, np. brak przeproszenia kogoś za raniące słowa, nie oddanie drobnych rzeczy, nie dał biednemu jedzenia, to czyściec będzie trwał krócej. Im więcej będzie takich nie naprawionych spraw, zaniechań, to tym dłużej trwać będzie czyściec.
Cierpienie czyśćcowe jest bardzo bolesne, dlatego należy modlić się za dusze tam przebywające oraz uzyskać za nich odpust. Kara i oczyszczenie w czyśćcu – choćby bardzo ciężkie kiedyś się skończy i człowiek przejdzie do nieba.
Wizja św. Faustyny Kowalskiej (z Dzienniczka). „Ujrzałam Anioła Bożego, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednoznacznie, że największym dla nich cierpieniem, to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza”. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściślej obcuję z duszami cierpiącymi”
Piekło. W katechizmie czytamy: „Nie możemy być zjednoczeni z Bogiem, jeśli nie wybieramy w sposób dobrowolny Jego miłości. Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego. Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi określa się słowem "piekło".
Jezus często mówi o "gehennie ognia nieugaszonego", przeznaczonej dla tych, którzy do końca swego życia odrzucają wiarę i nawrócenie; mogą oni zatracić w niej zarazem ciało i duszę. Jezus zapowiada z surowością, że "pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego Królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony" (Mt 13 41-42). On sam wypowie słowa potępienia: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny!" (Mt 25, 41).
Nauczanie Kościoła stwierdza istnienie piekła i jego wieczność. Dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie cierpią męki, "ogień wieczny". Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie w Bogu człowiek może mieć życie i szczęście, dla których został stworzony i których pragnie” (1033-1035).
Ludzie ochrzczeni i znający naukę Jezusa, ale nieposłuszni wobec nauki płynącej z Pisma św. mogą znaleźć się w tragicznej sytuacji: „A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz - w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 8). Karę wiecznego potępienia mogą więc otrzymać ludzie nie tylko wrogo nastawieni do Jezusa, zwalczający naukę Kościoła, ale także ludzie egoistyczni, przeciętni w wierze i miłości, obojętni wobec wymagań Ewangelii.
Jeśli więc ktoś umiera i ma na sumieniu choćby jeden grzech ciężki, i nie chce się spowiadać, a przed śmiercią nawet nie żałuje za grzechy, duchowe wnętrze takiej osoby jest napełnione ciemnością (brak łaski uświęcającej). Taki człowiek, nie pojednany z Bogiem, z własnego wyboru wędruje do piekła - stanu wiecznej męki, cierpienia.
Wizja św. Faustyny Kowalskiej (z Dzienniczka). „Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez Anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam: pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga; drugie - ustawiczny wyrzut sumienia; trzecie - nigdy się już ten los nie zmieni; czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym; piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje; szósta męka jest ustawiczne towarzystwo szatana; siódma męka - jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa. Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk, są męki dla dusz poszczególne, które są męki zmysłów, każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie, jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą; piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie jako tam jest… Jedno zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło.” (opracowanie ks. AS)

 

 

[ powrót ]

 
 
 

 

Polecamy lektury:

Polecane strony:

 

 

 

 

 

© Copyright 2013 Parafia Wojskowo-Cywilna pw. św. Kazimierza w Chełmie

 

 

 

 

Statystyka